Archiwum dla marzec, 2008

Wiosenna interakcja

levi's

Strony z nowymi kolekcjami ubrań to żadne halo, dlatego też Levi’s postanowił ulepszyć ten zamysł, wypuszczając projekt Cut To Reveal You, na którym można zobaczyć wiosenną kolekcję dla pań.

Co w tym takiego niekliszowatego? Ano to, że na stronie mamy możliwość operowania daną modelką. Możemy ją obracać na różne strony, jak i kazać jej zrobić trochę kroków, żeby zobaczyć, jak ubrania te na niej leżą. Jest też opcja zoomowania na wybrane elementy ubioru z opisem. Niestety są tylko dwie takie interakcyjne modelki.

Oprócz tego są po prostu “żywe”, stojące panie, na których prezentowane są ubraniowe kombinacje z podaną “opinią eksperta”, co jest glamour, a co nie.

Oprócz skromnej zawartości, jest jeden duży minus tej strony. Każda akcja wymaga tam dość długiego ładowania się flasha. I choć co prawda takie strony nie są robione pod trzeci świat, gdzie dla ludzi 512kb/s to normalny internet, to i tak nadal w wersja High Cut jets zbyt wymagajaca nawet na dobre łącza.

Rada Puchaczy

Każdy już chyba zna The Czasoumilaczy występujących w reklamie Plusa, to żadna nowość (choć wciąż aktualne).

Zaprezentowano jak dotąd pięć różnych utworów, jedne lepsze, drugie gorsze. Jeden jednak po prostu podbił moje serce. Otóż teledysk “Puchaczy” to majstersztyk, a klawiszowiec jest tam po prostu genialny. Jak ja naprawdę żałuję, że nie ma nagrane całego, dłuższego teledysku do tego!

Tak że odrazu po obejrzeniu tej aranżacji odszukałem źródło tej piosenki, czyli bajkę muzyczną “Lata ptaszek” z tekstem autorstwa Brzechwy. Cudne.

A to ten fragment całej bajki: Rada Puchaczy.

What If Bender Was Gay?

Gay Robot

Comedy Central na sezon 2008/2009 postanowiło reaktywować nieudany projekt sprzed dwóch lat, “Gay Robot”. To show na poziomie American Pie 7 wyprodukowane przez mistrza Sandlera (Now Pronounce You Chuck & Larry) pozostawiło po sobie na szczęście tylko pilot, który zarazu został zablokowany w TV, a teraz żyje tylko na myspace.

Podstawą fabuły jest oczywiście robot-gej, który razem z ziomkami po collegu “próbuje odnaleźć się w świecie”, co zanczy odnajdywanie pretekstów do niskich żartów o kutasach i robocim ruchaniu. Aha, a Robot gejem został w taki sposób, że jego konstruktor przez przypadek wylał na niego wine coolera.

Jakkolwiek stacja nie ma zamiaru dosłownie kontynuować tego jarmarku cudów, tylko zleciła wykonanie pilota całkowicie od nowa - tym razem w wersji animowanej, w dwóch częściach po 11 minut. Głosu Robotowi wciąż będzie użyczał znany z Reno 911 Nick Swardson.

Reakcja na Ricka & Steve’a czy po prostu zwykła moda?

Wewnętrzne fuj

Poprzednio tylko .jpg, to teraz .txt
Podsłyszana rozmowa dwóch eswupeesowskich studentów:

- Słuchaj. Siedzi w wannie grupa pedałów. Nagle jeden jeden pierdnął. Który? Ten co miał wolną dupę.
- Fuuj!
- Hehehe, no.

Pociąganie z butelki

Time

Save the world

Saatchi & Saatchi Stockholm po raz kolejny reprezentuje napój Gainomax. W ubiegłym roku prowadzili kampanię pod hasłem Save The Monkeys.

I ta zeszłoroczna właśnie podobała mi się bardziej: dobra muzyka i fajnie pomyślany związek przyczynowo-skutkowy. Do tego Ring jest już dość passe. I czy tylko ja tu słyszę australijski akcent?

Bada Bing Ka-Ching

bada bing

Zaszumiało. Wieść głosi, że Sopranosi wracają do miasta. I nie tam w jakieś kolejnej serii, a w wersji kinowej! Plotę w obieg puścił Nick D’Urso, właściciel klubu Satin Dolls, który w serialu służył za Bada Bing.

Podobnoż dostał cynk od kogoś z ekipy, że są już prowadzone prace nad scenariuszem. Jakby na potwierdzenie tego, że wierzy w to, co mówi, odłożył na przyszłość zaplanowany już remont. Bo, jak mówi, i tak na potrzeby filmu zmieniono by wystrój. Promocja klubu czy długi język - niewiadomo. Rzeczniczka HBO pozostawiło sprawę bez komentarza.

A będąc już przy rodzince Soprano, to Tony zajął drugie miejsce w rankingu najlepszych ojców z wynikiem 19%. Pierwsze miejsce, mając o 5 procent więcej, piastuje Kiefer Sutherland jako Jack Bauer. Mój kandydat ma tylko 2 :/

Firebrand’s dead, baby.

Firebrand

Gdy pół roku temu powstawał portal telewizyjny z bazą reklam i programem nadawanym on-line, ludzie się cieszyli, a dzieci rodziły się zdrowe. Niestety, po prawie pół roku działalności Firebrand zwija żagle.

Oglądalność malała, ostatnio wahając się w okolicach kilkudziesięciu tysięcy wizyt. Tym samym sponsorzy (m.in. Microsoft, NBC Universal i Ion Network) postanowili wycofać swoje dotacje.

Szumnie antycypowano, że projekt zadziała podobnie jak niegdyś MTV: emitując sprawnie wykonane materiały promocyjne jako kontent, przemieni je w chętnie oglądane materiały zapewniające rozrywkę.

Jak widać, tłuszcza nie załapała proponowanej idei. To jeszcze nie czas, gdzie taka telewizja by wybroniła się na rynku. Nie wiem co zawiniło, ale przed Firebrandem pojawiały się już podobne projekty, które także szybko upadały. Może baza była zbyt uboga (sam się kilka razy srogo zawiodłem)? Czy może potrzebna by była efektywna kampania reklamowa, nawet i w TV? Jakby nie było, myślę, że po prostu to jeszcze nie pora na takie wpajanie telewizji o raczej dość niszowym targecie do przeglądarki (bo nie oszukujmy się - nie ma jeszcze dziś aż tak wielu ludzi, którzy by z własnej woli szukali i oglądali reklam). Może kiedyś, gdy świat pójdzie naprzód, i fuzja internetu z telewizją stanie się rzeczywistością, a nie projekcją w głowie marketingowców.

Dżentelmeni z Pcimia

Pcim
Na przełomie wieków BBC, a u nas wymarła już Wizja 1, nadawały jedną z wielu british sketch comedy - The League of Gentlemen. Akcja ulokowana jest w zapyziałym miasteczku w północnej Anglii, Royston Vasey. Serial u nas znany też jako Pcim Dolny.

I gdy tak czytam oburzeniu tejże mieściny skandaliczną i jawnie obrazoburczą reklamą BZ WBK, to się nie dziwie temu memowi o jej poziomie cywilizacyjnym. Natomiast tekst rzecznika banku, Piotra Gajdzińskiego, iście lolowaty:
Nasza firma posiada charytatywną fundację, która pomaga dzieciom. Być może przekażemy jakąś sumę na rzecz gminy

Royston Vasey

Tak czy owak, kilka dni minęło, a Pcim zmienia taktykę. Teraz chciałby Cleesowi podziękować. Tylko za co? Przecież jeszcze nie tak dawno reklama była najczarniejszym z czarnych PRów świata. Hm, obstawiam, że ktoś im po prostu powiedział, że Cleese to celebrity. I to nawet taka większa od Mroczków.
Oj, Pcimiu, Pcimiu. Kiedy ty dorośniesz?

PS http://youtube.com/watch?v=KSIaa88g8PU

Nie może być tak

Manifa

Pogoda była mniamuśna. Kiedy ostatnie dni było zimne, to dziś słoneczko zaświeciło nad naszymi główkami. Czyż to nie słodkie z jego strony?

Edward Ącki chętnie odpowiadał na pytania.
Poseł “Hąk-Kąg” Gadzinowski skromnie przemieszczał sie w tłumie.
Aneta Krawczyk przemawiała (pff).
Sympatyczne strażniczki pilnowały ładu.
Było tęczowo i czerwono.
Było też tłoczno i głośno.
Pouczano nas, zachęcano, postulowano, żądano, informowano.
Inne zdjęcia: konik, główna platforma, Świętokrzyska.

Wciąż powtarzano, że motywem tegorocznej manify jest Zdrowie. Cóż, ok.
Hm, prowadzący coś tłumu nie porywali. A pod koniec imprezę ukradli/dokręcali młodzi-aktywiści, którzy zabawiali się z jeszcze ostałymi Wszechpolakami.
(Dla uściślenia: to są dwie różne organizacje)

Femin
I love women. I have all their albums
Hank Moody

Następna strona »