Archiwum dla marzec 10th, 2008

Bada Bing Ka-Ching

bada bing

Zaszumiało. Wieść głosi, że Sopranosi wracają do miasta. I nie tam w jakieś kolejnej serii, a w wersji kinowej! Plotę w obieg puścił Nick D’Urso, właściciel klubu Satin Dolls, który w serialu służył za Bada Bing.

Podobnoż dostał cynk od kogoś z ekipy, że są już prowadzone prace nad scenariuszem. Jakby na potwierdzenie tego, że wierzy w to, co mówi, odłożył na przyszłość zaplanowany już remont. Bo, jak mówi, i tak na potrzeby filmu zmieniono by wystrój. Promocja klubu czy długi język - niewiadomo. Rzeczniczka HBO pozostawiło sprawę bez komentarza.

A będąc już przy rodzince Soprano, to Tony zajął drugie miejsce w rankingu najlepszych ojców z wynikiem 19%. Pierwsze miejsce, mając o 5 procent więcej, piastuje Kiefer Sutherland jako Jack Bauer. Mój kandydat ma tylko 2 :/

Firebrand’s dead, baby.

Firebrand

Gdy pół roku temu powstawał portal telewizyjny z bazą reklam i programem nadawanym on-line, ludzie się cieszyli, a dzieci rodziły się zdrowe. Niestety, po prawie pół roku działalności Firebrand zwija żagle.

Oglądalność malała, ostatnio wahając się w okolicach kilkudziesięciu tysięcy wizyt. Tym samym sponsorzy (m.in. Microsoft, NBC Universal i Ion Network) postanowili wycofać swoje dotacje.

Szumnie antycypowano, że projekt zadziała podobnie jak niegdyś MTV: emitując sprawnie wykonane materiały promocyjne jako kontent, przemieni je w chętnie oglądane materiały zapewniające rozrywkę.

Jak widać, tłuszcza nie załapała proponowanej idei. To jeszcze nie czas, gdzie taka telewizja by wybroniła się na rynku. Nie wiem co zawiniło, ale przed Firebrandem pojawiały się już podobne projekty, które także szybko upadały. Może baza była zbyt uboga (sam się kilka razy srogo zawiodłem)? Czy może potrzebna by była efektywna kampania reklamowa, nawet i w TV? Jakby nie było, myślę, że po prostu to jeszcze nie pora na takie wpajanie telewizji o raczej dość niszowym targecie do przeglądarki (bo nie oszukujmy się - nie ma jeszcze dziś aż tak wielu ludzi, którzy by z własnej woli szukali i oglądali reklam). Może kiedyś, gdy świat pójdzie naprzód, i fuzja internetu z telewizją stanie się rzeczywistością, a nie projekcją w głowie marketingowców.